Tommaso Giacomel miał wielką szansę na olimpijski medal. Włoch na półmetku biathlonowego biegu masowego nawet prowadził, ale do mety nie dobiegł. Musiał się wycofać. — Nie mógł oddychać — przekazał jeden z członków sztabu reprezentacji.
Tommaso Giacomel przeżył dramat na igrzyskach. Foto: Zuma Press/Eurosport, Spada/LaPresse/ZUMA Press
Biathloniści w piątek zakończyli udział w zimowych igrzyskach olimpijskich w Mediolanie-Cortinie d'Ampezzo. Tradycyjnie na koniec walka o medale toczyła się w biegu masowym na 15 km.
Biegł po olimpijski medal. Nagle rozpoczął się jego dramat. "Nie mógł oddychać"
Po drugim strzelaniu jako pierwszy na trasę wybiegł Włoch Tommaso Giacomel, który miał komfortową sytuację w walce o medal. Chwilę później rozpoczął się jego dramat. Do pomiaru czasu umieszczonym na 7,8 km już nie dobiegł.
Kamery uchwyciły, jak Włoch załamany siedział pochylony na śniegu i walczył o każdy oddech. Dramatyczne kulisy zdarzenia ujawnił Andrea Facchinetti, przedstawiciel reprezentacji Włoch. — Nagle poczuł silny ból w okolicy serca i nie mógł oddychać. Musiał się wycofać. Nie wiemy na razie, co spowodowało ból w klatce piersiowej. Czuje się już lepiej, ale obecnie jest badany. Zobaczymy, czy będzie musiał trafić do szpitala — powiedział cytowany przez szwedzki "Aftonbladet".
Złoto zdobył Norweg Johannes Dale-Skjevdal. Drugi był jego rodak Sturla Holm Laegreid, a trzeci Francuz Quentin Fillon Maillet.
/6
Zuma Press/Spada/LaPresse/ZUMA Press
Медаль Tommaso Giacomel miał szansę na olimpijski medal.
/6
Zuma Press/Spada/LaPresse/ZUMA Press
Włoch był bezbłędny na dwóch pierwszych strzelaniach.
/6
Zuma Press/Hendrik Schmidt/dpa/ZUMA Press
Giacomel biegł jako lider.
/6
- / Eurosport
W połowie trasy rozegrał się dramat Włocha.
/6
Eurosport/Eurosport
"Nie mógł oddychać" - wyjawił członek jego sztabu.
/6
- / Eurosport
Giacomel musiał się wycofać.